Wywiad z laureatem I edycji

Jak dowiedział się Pan o „Konkursie na pomysł”?
Z wydziałowej tablicy ogłoszeń.

Co było inspiracją Pana pomysłu?
Od dziecka interesowałem się techniką. Przejawiało się to pierwotnie w nieustannym rysowaniu rzeczy natury mechanicznej jak samochody czy też różnego typu urządzenia. Później przyszedł okres dojrzalszych rozważań twórczych odnośnie otaczających nas rzeczy codziennego użytku, a dokładnie ich niedoskonałości. Tak też się stało w przypadku mojego projektu konkursowego.

Co Panu dał „Konkurs na pomysł”?
Możliwość komercjalizacji swojego projektu a tym samym pokazanie, iż w Polsce też coś się dzieje.

Czy może Pan powiedzieć na czym polega istota Pańskiego projektu?
Klasyczny mechanizm różnicowy posiada zasadniczą wadę przejawiającą się ucieczką momentu obrotowego w sytuacji uślizgu któregoś z kół napędowych. W przypadku aut z napędem wszystkich kół mamy do czynienia także z mechanizmem centralnym odpowiadającym z rozdział momentu między osie. Jeżeli on także obarczony będzie wspomnianą wadą to w przypadku uślizgu któregoś z kół napęd auta nie spełni swoich pierwotnych funkcji co po porostu oznacza zaprzeczenie samej idei napędu na cztery koła. Dlatego tego typu napęd wymaga zastosowania centralnego mechanizmu różnicowego ze specjalnymi funkcjami tak jak mój "centralny samoblokujący się mechanizm różnicowy”.

Co chciałby Pan, aby dalej  stało się z Pańskim projektem?
Wdrożenie do produkcji tym samym udowodnienie, iż "Polak też potrafi".

Jaką radę może Pan dać studentom, którzy chcieliby wziąć udział w II edycji „Konkursu na pomysł”?
Oczywiście indywidualną wolą przyszłych Uczestników jest ich chęć przystąpienia do Konkursu. Z mojej strony mogę jedynie wyrazić opinię, iż tego typu innowacyjna inicjatywa konkursowa stanowi dla przyszłych uczestników możliwość zaprezentowania się określonemu środowisku naukowemu oraz daje dodatkowo szansę rozwoju swej przyszłej kariery.